Raty kredytów mogą wkrótce wzrosnąć

Kredyty hipoteczne cieszą się dużą popularnością w naszym kraju. Dla wielu osób są one jedyną możliwością sfinansowania zakupu mieszkania. Powszechność zadłużenia kredytami wynika też z faktu, że większość naszych rodaków woli zakup nieruchomości na własność, natomiast rynek najmu jest wciąż mało rozwinięty.

Przez kilka ostatnich lat kredytobiorcom sprzyjały niskie stopy procentowe. Przewiduje się jednak, że w niedługiej przyszłości mogą one wzrosnąć, a co za tym idzie, także raty kredytów. Ostatnia podwyżka stóp procentowych nastąpiła w maju 2012 r. Od tego czasu ich wartość jedynie spadała, a od 2013 r. utrzymują się one na niskim poziomie. Jednak eksperci ostrzegają, że taki stan nie może trwać wiecznie. Podniesienie stóp procentowych jest przewidywane na okolice 2020 roku. Ten wzrost będzie odczuwalny najbardziej przez osoby, które zaciągnęły kredyt ze zmiennym oprocentowaniem – czyli w praktyce znaczną większość polskich kredytobiorców.

Oprocentowanie kredytu hipotecznego zależy od dwóch składników – marży banku oraz stawki WIBOR. Marża jest stała i ustalana indywidualnie przez bank. Natomiast WIBOR jest zmienny. Obecne niskie raty kredytu wynikają właśnie z niskiego poziomu stawki WIBOR – poniżej 2 proc. Dla porównania, w 2012 r. wynosiła ona ok. 4,5 proc. przez co raty kredytów hipotecznych były o kilkaset złotych wyższe. Przykładowa rata kredytu hipotecznego na kwotę 300 tys. zł zaciągniętego w 2012 r. na okres 30 lat wynosiła w tymże 2012 roku ok. 2000 zł, podczas gdy w 2018 r. ok. 1400 zł.

Wzrost stawek WIBOR jest nieuchronny – pytanie, kiedy to nastąpi i o ile. Należy się jednak przygotować, że w razie wzrostu o 1 pkt proc. rata wspomnianego powyżej kredytu na 300 tys.przy marży banku 2 proc. wzrośnie o nieco ponad 170 zł miesięcznie, a w razie wzrostu do poziomu z 2012 r. będzie aż o czterdzieści kilka procent wyższa.

Jak się przy tym uchronić? Dość logiczne wydaje się zaciąganie kredytów o stałym oprocentowaniu, w których wysokość rat nie zależy od zmiany stopy WIBOR. Jednak niewiele banków w Polsce ma taką możliwość w ofercie. Poza tym oprocentowanie jest stałe nie na cały okres kredytowania, lecz na kilka lat.

Innym sposobem jest nadpłacanie kredytu, póki stopy są niskie. Warto przeznaczyć na ten cel różne nadwyżki i oszczędności. Przy nadpłacie mamy dwie możliwości. Możemy skrócić okres kredytowania, a zarazem całościowy koszt kredytu, choć wymaga to podpisania aneksu do umowy. Inną opcją jest pozostawienie takiego samego okresu spłaty jak dotychczas. Wtedy nadpłata oznacza niższe raty – a zatem, nawet jeśli WIBOR wzrośnie, nie będą one takim obciążeniem dla domowego budżetu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć poniższych tagów HTML:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>